Masz sklep internetowy ? Pisałeś sam swój regulamin ? Nie ? A wiesz, że możesz mieć masę kłopotów ze swoim regulaminem ? Ostatnimi czasy panuje prawdziwy boom na różnego rodzaju „stowarzyszenia” ochrony konsumenta, których działania polega głównie na ochronie własnych interesów kosztem innych. Jak to działa – „stowarzyszenie” szuka sobie w guglu pierwszy lepszy sklep, analizując regulamin pod kątem tzw. zapisów niedozwolonych i wysyłają do właściciela propozycję ugody za „pińcet” od każdego zapisu niedozwolonego lub jako alternatywę kierują pozew do sądu (gdzie nieświadomy właściciel w 99% przypadków przegrywa). Co ciekawe – takie rzekomo chroniące konsumentów „stowarzyszenia”, nie przysyłają od razu wszystkich pozwów – o nie – to było by zbyt łatwe 😉 . Znajdują np. 10 niedozwolonych zapisów, dzielą na 3 tury i w pierwszej turze załatwiają 3 zapisy, później kolejne 3 i na końcu dobijają sklep kolejnymi 4. Oczywiście nikt nie daje gwarancji, że skoro jedno „stowarzyszenie” już zakończyło zabawę ze sklepem – nie znajdzie się kolejne, które znajdzie inne zapisu niedozwolone. Co z tym fantem zrobić ? Czy zlecenie napisania regulaminu prawnikowi rozwiąże sprawę ? Niekoniecznie, bo zapisów niedozwolonych jest kilkanaście tysięcy i jest duża szansa, że choć jeden z nich jest w Twoim regulaminie.

Ale nie zamykaj jeszcze swojego sklepu 😉 Pojawił się promyk nadziei w mroku tunelu. Marcin Balawejder na swoim blogu zaproponował napisanie uniwersalnego regulaminu w którym będą tylko informacje niezbędne – wymagane prawem np. dane firmy prowadzącej sklep, starając się zminimalizować możliwość otrzymania pozwu. Zapraszam do zapozniania się z pomysłem Marcina – jeżeli macie coś do dodania – możecie napisać w komentarzu pod jego postem. Mam nadzieję, że wyniknie z tego coś pozytywnego.

ps.

Regulamin jest pisany wspólnymi siłami i każdy będzie mógł go skopiować i użyć na swoim sklepie.

 

Jakub Sawa

Jakub Sawa

Manager, Growth Hacker, specjalista SEO/SEM

Przygodę z internetem zacząłem w 1997 roku, od zakupu modemu. Przez 10 lat pracowałem w marketingu affilacyjnym online, głównie na rynku USA. Od 2008 roku byłem mocno związany z polskim rynkiem e-commerce. Jestem pasjonatem nowych technologii, z których korzystam na co dzień. Jestem właścicielem kilkunastu serwisów internetowych, praktykiem, aktywnie działającym w społeczności e-commerce i SEO. Tworzę i realizuję strategie wzrostu dla największych wydawców online w Polsce (Onet-RASP, Agora), zajmuje się konsultingiem i doradztwem w zakresie analityki, e-commerce oraz SEO/SEM.

Relacja z Targów e-Handlu w Poznaniu
Stowarzyszenie Sklepów Internetowych