porownywarki cenowe a googleCzyżby nastąpił koniec „współpracy” pomiędzy czołowymi porównywarkami cenowymi w Polsce a wyszukiwarką Google ?

Już w dniu wczorajszym na forum PiO zauważono, że „coś się dzieje” – topowe serwisy porównywania cen zniknęły z wyników wyszukiwania – dyskusja na PIO

Dziś rano Shpyo napisał o tym na swoim blogu „Google wzięło się za porównywarki cenowe?

Również Krzysztof Bartnik napisał o całej sprawie na swoim blogu.

O co chodzi i co się dzieje ?

Fakty są następujące :

  1. pod tymi adresami możecie sprawdzić brak wyników dla głównych serwisów
    http://www.google.com/search?q=ceneo

    http://www.google.com/search?q=nokaut
    http://www.google.com/search?q=skąpiec
    http://www.google.com/search?q=porównywarka
    http://www.google.com/search?q=porównywarka+cen
    http://www.google.com/search?q=porównanie cen
    http://www.google.com/search?q=porównywarka+cen+ceneo
    http://www.google.com/search?q=porównywarka+cen+nokaut
  2. jakiś czas temu Kaspar z Googla napisał :

    Zespół #Google #Search Quality zajął się kwestią kupowania linków przez popularne polskie witryny i podjął odpowiednie kroki w tych wypadkach gdzie zaistniała taka potrzeba. Mamy nadzieję, że z czasem więcej klientów SWLi przemyśli swoją strategie zdobywania linków.

  3. z indeksu google.pl wypadł też sklep euro.com.pl – a nie jest to porównywarka – więc teoria o „kupowaniu linków” może być prawdziwa

Teorie :

Google Quality Team ręcznie moderuje wyniki – zgodnie z zapowiedzią „ukarali” duże polskie serwisy.

Pytanie :

  1. Co ze sklepami które dużą część ruchu i klientów pozyskują właśnie z topowych porównywarek ? Brak dywersyfikacji źródeł ruchu mogą odczuć dość boleśnie.
  2. Czy w związku z „banem” porównywarki przerzucą się na reklamę płatną w Adwords ? Jeżeli tak będzie to dużo branż odczuje to bezpośrednie poprzez podniesienie stawek za opłacane słowa kluczowe.
  3. Jeżeli ten rodzaj moderacji będzie stały – co to oznacza dla pozostałych sklepów ? Moim zdaniem zwiększenie ruchu i sprzedaży – do tej pory topy na wiele fraz produktowych okupowały porównywarki – teraz nagle ich zabrakło.
  4. Czy jest to słynna „panda update” ? Po przemyśleniu raczej nie – porównywarki dbały o to aby strony produktowe nie były dokładnymi kopiami stron ze sklepów.
  5. Na koniec ważne pytanie – czy google planuje wprowadzenie własnej porównywarki produktów ? Jeżeli tak to zrobiło sobie po prostu miejsce. Czas pokaże 🙂

Będę śledził temat – na pewno będzie aktualizacja.

Jedno jest pewne – nikt nie jest pewny ani dnia ani godziny – google jest tak silną i wpływową firmą, że może spowodować nawet bankructwo firmy która w 100% opiera na tej wyszukiwarce swój biznes.

Moim zdaniem właściciele większości sklepów wyjdą in plus na tym zamieszaniu – a jakie jest wasze zdanie ?

Jakub Sawa

Jakub Sawa

Specjalista SEO

Od 2008 roku ściśle związany z polskim rynkiem e-commerce, od ponad 15 lat aktywny Internauta, pasjonat nowych technologii, z których korzysta na co dzień. Właściciel kilkunastu serwisów internetowych, praktyk, aktywnie działający w społeczności e-commerce i SEO. Tworzy i realizuje strategię SEO dla największego wydawcy online w Polsce (Onet-RASP), zajmuje się konsultingiem i doradztwem w zakresie e-commerce, pozycjonowania i SEO/SEM.

Nowy gracz na rynku systemów sklepowych
Jak IAI traktuje swoich klientów